Historia jednego projektu...

Przedstawiam Wam opowieść o tym co w pewnym momencie przyszło mi do głowy i czym się stało, gdy zaczęło nabierać konkretnych kształtów.
Jakiś czas temu zauroczyło mnie jedno wnętrze. Zamieszkało ono w mojej głowie i cierpliwie sobie czekało. Niby siedziało cicho, ale jednak kombinowało z "Marzeniem" i "Planem" dwoma niezależnymi bytami. Gdy zorientowałem się, co jest grane, było już za późno. Stało się ono "Pragnieniem" i jak każde pragnienie, chciało się zrealizować. Zaczęło działać po kryjomu wygrzebując z mojej pamięci różne inne pragnienia, nawet takie stare, zakurzone i zapomniane. Gdy się zebrały już razem, to zaczęły między sobą omawiać, które jakie chciało by być naprawdę i jak chciałoby zaistnieć. Słysząc jedną z takich spekulacji postanowiłem zareagować. Ustawiłem wszystkie pragnienia obok siebie i je po kolei wysłuchałem. Ha ha. One do siebie nie pasowały, mimo to jednak jakoś razem współdziałały. Oto, czego się dowiedziałem:
- wielka przestrzeń zamknięta gdzieś wysoko spadzistym dachem z pięknie malującymi sie rzeźbionymi krokwiami, płaskorzeźbami i misterną snycerką, oświetlana mozaiką światełek i wielkim kandelabrem, nie, dwoma kandelabrami! a wszystko w orientalnym stylu...
- kominek z otwartym paleniskiem, duży i masywny, nie, nie duży, wielki i dominujący, cały z kamiennych bloków, z drewnianymi elementami i metalowymi okuciami...
- antresola, z miejscem do czytania i widokiem na każdy kąt...
- garaż, w którym można robić "wszystko" to znaczy duży, na dwa samochody i majsterkowanie...
- kuchnia, w której jest sporo miejsca i nawet porządna jadalnia, a nie jakiś tam przyklejony gdzieś stolik...
- łazienka, gdzie można zażyć relaksu, koniecznie z oknem...
- duże, duże okna...
- feeria świateł, kolorowych, nastrojowych i pogodnych...
- choinka, takie drzewko świąteczne, ale nie wciśnięte w kąt, tylko swobodne, widoczne i piękne...
- świat widziany przez pomarańczową ekierkę, zupełnie jak w szkole?!
No tak, ekierka... Coś jeszcze? - zapytałem, las rąk się uniósł, ale udałem, że nie widzę - Bardzo dobrze, wystarczy! - powiedziałem jeszcze parę słów, że dodam coś od siebie także praktycznego i że zabieram się do pracy. Gwar rozmów ucichł i zobaczyłem jak pragnienia zamarły w oczekiwaniu. Znacząco patrzył mi w oczy "Orient" i "Daleki Wschód", "Afryka" rozglądała się gdzieś za "Ameryką Południową", której i ja na szczęście nie dostrzegłem. Pewnie obmyślała coś innego...

Za sprawą różnorodności założeń zastosowałem nowoczesną bryłę, ale o ciepłym, przyjaznym charakterze, która łączy wszystkie elementy. Układ pomieszczeń daje się łatwo modyfikować, zmieniając program użytkowy w spektrum rodzice + dziecko do, dziadkowie + rodzice + dwójka dzieci. Nikt nie wie co przyniesie przyszłość :) No dość pisania. Zapraszam, przejrzyjcie poniższe obrazki.

bm_rzuty

Powierzchnia jest odzwierciedleniem wyjściowego założenia - dużej ilości przestrzeni. Łącznie 253,1m (parter 180,4m, poddasze 72,7m)

bm_1

To ujęcie prezentuje podejście do tematu od strony garażu... spełnienie warunku założeń, ale też dostępności domu od strony strefy wspólnej/publicznej. Spokojna elewacja bez nadmiaru elementów ozdobnych, ma za zadanie wpasować się w krajobraz zabudowy podmiejskiej. No i jest tutaj jeszcze choinka przy wejściu.

bm_2

To ujęcie prezentuje dwa zagadnienia. Pierwsze widoczne także na obrazku od strony garażu, czyli wejście do domu. Mocny akcent, którego nie sposób pomylić. Wysunięty wiatrołap/sień z wyraźnym zadaszeniem opartym na masywnym drewnianym słupie (kompozyt z 4 belek 16/16cm spinanych na dystansach stalowymi okuciami). Pozwala na bez stresowe wejście do domu w każdych warunkach, jak również oczekiwanie na coś/na kogoś, czy też pozostawienie np. roweru w suchym miejscu. Drugie, czyli zewnętrzny widok na "feerię świateł" w postaci pokaźnej baterii kolorowych luksfer. Oczywiście można też zajrzeć do pokoju dziennego przez potrójne okno w układzie wertykalnym. Ale o samym pokoju dziennym więcej na dalszych obrazkach.

bm_4

Duże okna, nawet bardzo duże. Elewacja od strony ogrodu to układ części centralnej budynku z dwoma mniejszymi bryłami kryjącymi pokój dzienny i garaż z zapleczem technicznym. Małe kwadratowe okna doświetlają łazienki/garderoby. Rozsuwane okno pokoju dziennego prowadzi na taras rekreacyjny. Drugi taras, przed kuchnią/jadalnią, to miejsce na stół i ławeczki ogrodowe oraz spotkania towarzyskie przy grillu. Strefa półprywatna ogrodu ma skłaniać do relaksu i odpoczynku.

bm_5

Taras śniadaniowy widziany z miejsca gdzie powinny rosnąć drzewka owocowe np. wiśnie. Nie sprawdzałem czy marchewka z rzodkiewką też, ale kto to może wiedzieć, jakie jeszcze straszne rzeczy skrywać ogród potrafi...

Teraz trochę o wnętrzu. Poniżej w zestawieniu galeryjnym prezentacje pomysłów na wykonanie wnętrza. Ujęcia prezentują widoki w świetle dziennym, sztucznym oraz mieszanym.

Antresola to miejsce z którego można miec oko prawie na każdy kąt domu. Można tam posiedzieć i w spokoju ładować baterie. Dwa wygodne fotele, stolik, niewielka półka na podręczne książki, szafki z miejscem na bibeloty przywiezione z podróży, cała ściana czekająca na trofea czy też rodzinną galerię. No i na końcu, a może przede wszystkim "feeria świateł" obecna w miesjcu, w którym przebywamy każdego dnia chociaż kilka chwil.

01_antresola02_antresola03_antresola04_antresola05_antresola06_antresola07_antresola08_antresola

 

Niniejszy projekt jest dziełem korzystającym z ochrony przewidzianej w przepisach ustawy z dnia 4 lutego 1994 r.
o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. 2006 r., Nr 90, poz. 631 ze zm.).